Górne

    Jak zaplanować sukces na siłowni

    Celem tego artykułu jest pomoc ambitnym młodym ludziom w wybraniu optymalnej drogi do sukcesu w treningu siłowym. Postaram się wydobyć pomocne wnioski z kariery Jana Łuki.

    Definicja sukcesu

    Sukces – działanie na najwyższym poziomie możliwości jednostki, w kierunku spełnienia jej marzeń i pragnień przy jednoczesnym zachowaniu równowagi pomiędzy wszystkimi płaszczyznami życia. źródło: Wikipedia.org

    paker-na-lodowceWarto dodać, że dla każdego sukces oznacza osiągnięcie innych marzeń i pragnień. Dopasowując to zagadnienie do trenujących na siłowni, to oznaczać może osiągnięcie wymarzonej sylwetki, sprawności czy siły. Poziom tych oczekiwań jest bardzo indywidualny. Dlatego każdy mądry człowiek powinien zdefiniować swój sukces, tzn. określić możliwie najbardziej szczegółowo swoje docelowe cele.

    Miary sukcesu pakera:

    • można określić swoje wymiary, do których trenujący chce dojść,
    • mogą to być rekordy siłowe,
    • udział albo nawet wygranie zawodów określonej rangi.

    Już sam wybór punktu określa oczekiwania. Jeśli są one realistyczne, będą stanowić silny bodziec motywujący do wysiłku i do podejmowania działań opartych na wyrzeczeniach.

    Łatwiej będzie tutaj przytoczyć przykłady, by nie poruszać się w sferze teorii.

    Droga na szczyt a’la Jan Łuka

    Jan Łuka od początku swojej przygody z siłownią chciał być mistrzem w sportach siłowych. Najpierw przez około 8 lat trenował podnoszenie ciężarów  ( najpierw trójbój olimpijski a potem po likwidacji wyciskania – dwubój). Niestety mimo olbrzymiego zaangażowania w treningi w tej dyscyplinie nie osiągnął żadnych wartych wymienienia sukcesów a wyniki jakie osiągał były… mizerne. Dyscyplina ta stawia wysokie wymagania układowi ruchu, a możliwości Janka były bardzo w tej kwestii ograniczone.

    W wieku 28 lat skierował swoje zainteresowania na trójbój siłowy i to był strzał w dziesiątkę! W tej dyscyplinie w przeciwieństwie do olimpijskiego dwuboju nie jest wymagany wzorcowy układ w stawach barkowych i łokciowych. Tutaj liczy się tzw czysta, żywa siła a wymagania techniczne umożliwiają podnoszenie wielkich ciężarów zarówno tym z idealną mobilnością stawów jak i tym niemogącym np. wyprostować idealnie rąk. Łuka po roku specjalistycznego treningu zdobył swój pierwszy tytuł mistrza Polski. A potem powtórzył to jeszcze 17 razy w każdym kolejnym roku.

    Gotowość do zapłacenia ceny

    Jak widzisz wyznaczenie realnego kierunku, dopasowanego do możliwości, w osiągnięciu wyznaczonego celu zajęło Janowi ok 10 lat. Dla kogoś dopiero rozpoczynającego przygodę z siłownią to wieczność. Ale musisz przyznać, że cel był ambitny, więc cena do zapłacenia nie może być mała. Tu poruszyliśmy zagadnienie ceny sukcesu, które jest zbyt duże by tu kusić się o dogłębną analizę. Przyjmiemy tylko, że jest to nieodzowny element sukcesu.

    By dać ci w tym miejscu trochę informacji co oznaczał sukces Jana wymienię kilka jego decyzji:

    • Podporządkował pracę swoim celom zawodnika – odrzucił oferty pracy w delegacjach, mimo dużo wyższych zarobków, podobnie pracę w sklepie z odżywkami, bo to kolidowało z zachowaniem systematyczności w treningach.
    • Zrezygnował z udziału w pogrzebie własnego ojca, z podobnego powodu jak wyżej (szok). Informacja o pogrzebie rodzica dotarła tuż przed startem Jana w mistrzostwach świata i zapewne się domyślasz, że decyzja była dla mistrza diabelnie trudna.

    Zarządzanie sobą, czyli pełna kontrola

    Jak widać i w poprzednim punkcie jednym z ważnych atutów Jana Łuki była zdolność do uporządkowania wszelkich spraw osobistych, po to by zrealizować swoje wszelkie zaplanowane działania, które miały zapewnić osiągnięcie celów, nawet tych pośrednich, ale ważnych w drodze do głównego zamierzenia. Jego całe życie a więc także praca, odpoczynek, wspólny czas z rodziną, odżywianie  – wszystko było przemyślane i zaplanowane.

    Jan Łuka w 1996 roku pobił rekord świata w wyciskaniu sztangi leżąc wynikiem 222,5 kg. Ale w świetle tematu tego artykułu bardziej istotna jest kwestia, której nie notuje się w kronikach. Osiągnięcie tak znakomitego wyniku poprzedził 4 letni okres treningów naszego rekordzisty, który wszystko podporządkował temu celowi a w wymienionym okresie NIE OPUŚCIŁ ANI JEDNEGO TRENINGU. Chyba nie muszę dodawać, że najpierw przygotował misterne plany a potem je w 100% zrealizował.

    Posłuchaj o tej historii

    Wiedza i doświadczenie

    I jeszcze jedna kwestia warta jest podkreślenia. Łuka był już bardzo doświadczonym trójboistą z 18-toma tytułami mistrza Polski, co wspólnie z zapisami wszystkich treningów (wiedza) dało mu dużą podstawę by ułożyć sobie plan prowadzący do zamierzonego celu.

    Wyznaczenie adekwatnych celów pośrednich

    jan-405kg-250Dla Jana każde zawody miały znaczenie, ale największe ryzyko gotów był podjąć dopiero od rangi mistrzostw Polski. Często mawiał na treningach, gdy ktoś chciał ryzykować z podejściem do rekordów – “Zostaw to na zawody, bo jak teraz się coś urwie, to będzie to głupotą.” Wyczynowy sport zawsze stanowić będzie zagrożenie dla zdrowia i to też warto brać pod uwagę, a nie udawać, że to nie istnieje.

    Gotowość do podjęcia ryzyka

    Jan ciągle mnie zadziwiał w sytuacjach ekstremalnych – potrafił np. dołożyć do martwego ciągu 20-30 kg w ostatnim podejściu, gdy była taka potrzeba by rywalizować o zwycięstwo, … i zwykle, ku zdziwieniu wszystkich to podnosił.

    Precyzyjnie określone działania

    Wymaga to dokładnego poznania zasad treningowych i własnych predyspozycji oraz potrzeb i ograniczeń organizmu. Na to składa się prowadzenie notesu treningowego i systematyczna, realna ocena postępów. Tu za przykład podam podejście Łuki do posiłków. Zjadał zawsze dokładnie określone ilościowo i jakościowo posiłki, np. określoną ilość orzechów – zawsze tę samą, czy szprotek lub innych produktów. Opowiadaliśmy sobie to jak anegdoty, ale Jan dokładnie wiedział co i ile powinien spożywać.

    Systematyczność i ciągłość

    kronika-lukiObecnie, w 2019 roku Jan Łuka kończy 70 lat, ale wciąż daje pokazy, zwykle z okazji zawodów siłaczy. Potrafi jeszcze w pełnym martwym ciągu podnieść 230 kg. Jest to o ponad 90 kg mniej od swojego rekordu życiowego. Jednak biorąc pod uwagę wiek siłacza, widok to rzadki jak biały kruk. Tak naprawdę jest to wynik nieosiągalny dla 99,9999 % zdrowych mężczyzn bez podziału na kategorie wiekowe i wagowe i wydaje się to ludziom i znacznie młodszym, czystym szaleństwem. Wierzę jednak, że nasz senior wie co robi. I co najważniejsze robi nadal to co najbardziej pokochał. Z wzajemnością.

    ==========

    Nie każdy trenujący ma doświadczenie jak bohater naszego artykułu. Rozsądne zatem będzie skorzystanie z planów przygotowanych przez profesjonalnego trenera. W naszym serwisie jest ich spory wybór.

    Dla początkujących i powracających do treningu po dłuższej przerwie proponujemy kurs “Trening kulturystyczny wprowadzający”.

    Dla osób zaawansowanych pragnących powiększyć swoją masę lub siłę oferujemy “Programy treningowe dla zaawansowanych”.

    Cała oferta treningów tutaj

     
    Nie ma jeszcze komentarzy.

    Dodaj komentarz

    Podane dane będą przetwarzane w wymienionym celu zgodnie z Polityką Prywatności.

    Zaprojektowane przez Klienter.pl


    Kulturysta

    6 Sprawdzonych Sposobów Na Poprawę Sylwetki w 60 Minut

    Pobierz teraz poradnik gratis!

    Dowiesz się…

    • Jakie są metody treningowe i do jakiego celu je stosować?
    • Jak ważne są odpowiednie zmiany ilości powtórzeń?
    • Jak ustrzec się nieprzewidzianych urazów?


    Wpisz Imię: *
    Wpisz Email: *

    Przeczytaj poprzedni wpis:
    Niewybaczalne błędy na siłowni

    W tym artykule nie będziemy się zajmować osobami, które mają problem z systematycznością lub motywacją (choć niektóre z omawianych błędów...

    Zamknij