| Dlaczego powstał serwis trenerOK |
|
Witam, Nazywam się Leszek Kaiser. Prowadzę firmę MASTER MEDIA. Jej celem jest umożliwiać, szczególnie młodym ludziom, dobry start w tak pięknej dyscyplinie sportu jaką jest kulturystyka. Pamiętam jak mając 8 lat byłem na plaży i obserwowałem młodych mężczyzn grających w siatkówkę. Wśród nich było dwóch, którzy zwrócili moją szczególną uwagę. Jeden, który wyróżniał się dlatego,że był rażąco chudy, a drugi karykaturalnie gruby. Nie pamiętam czy ci dwaj dobrze grali ale pamiętam, że ich wygląd był dla mnie taki przykry, że obiecałem wtedy sobie w duchu, że nigdy nie dopuszczę do tego by być do nich podobnym. Kiedy miałem 11 lat już zacząłem zdobywać wiedzę o kulturystyce i rozpocząłem pierwsze treningi własnoręcznie zrobionymi hantlami z puszek z gipsem i drążków drewnianych. Takie to były czasy, brakowało wszystkiego. Choć pragnienie by być silnym i świetnie zbudowanym było duże to jednak brakowało wiedzy jak trenować i zapał mijał. Kiedy miałem 18 lat trafiłem do siłowni w Gdyni, gdzie trenował Jan Łuka. Od pierwszej wizyty zacząłem treningi pod jego okiem i robiłem szybkie postępy. Kiedy 2 lata później rozpocząłem studia na Politechnice Gdańskiej, byłem już prawdopodobnie najlepiej zbudowanym studentem na swoim wydziale a zdobyta siła przekładała się też na osiągane wyniki w innych dyscyplinach sportowych takich jak pływanie, lekkoatletyka, czy gimnastyka przyrządowa. Zawsze byłem świadomy tego, że brak szczególnych predyspozycji sportowych nadrabiałem wypracowaną siłą fizyczną i zdobytą „parą” na siłowni. Kiedy mój syn wkroczył w wiek „poważny” nastoletni, urządziłem siłownię w domu. I wtedy uświadomiłem sobie jak trudno dzisiaj znaleźć wartościowe informacje o treningu. Oczywiście dzisiaj w dobie internetu jest ich dużo ale jak odróżnić te wartościowe od tych nic nie wartych lub wręcz szkodliwych? I dlatego powstał serwis www.trenerOK.pl by ambitny młody człowiek miał łatwiejszy start w treningach siłowych oraz dostęp do zaawansowanej wiedzy o sportach siłowych. Choć przez wiele lat nie trenowałem, bo życie to nie tylko sport o czym zawsze warto pamiętać, to pasja odżyła. Wtedy uświadomiłem sobie jak wielu mam kolegów, którzy tak wiele osiągnęli w dyscyplinach siłowych i postanowiłem zaprosić ich do współpracy jako ekspertów. Leszek Kaiser
Na zdjęciu razem z Janem Łuka
|
























