| Jak trenować na masę |
| Artykuły - O treningu | |||
|
Uruchom potencjał naturalny
Człowiek osłabł i zaczął chorować kiedy używanie ułatwiających życie wynalazków zredukowało aktywność fizyczną poniżej potrzebnego minimum.
Czy jest coś takiego w treningu kulturysty co ogranicza jego postępy w treningu na masę? Tak, to nadużywanie technologii w postaci wszelkich atlasów, trenażerów itp.
Chcesz rozwinąć dużą masę mięśniową - używaj "żywego żelastwa"
Wszystkim zaawansowanym kulturystom jest z pewnością wiadome, że trening z "żywym żelastwem" daje prawdziwe efekty. Oczywiście kiedy piszę o "żywym żelastwie" mam na myśli sztangę, sztangielki, hantle czy odważniki. Ich "życie" polega na swobodzie z jaką można się nimi posługiwać przemieszczając w dowolnym kierunku po dowolnym torze. Inaczej jest z atlasami. Na nich możesz wykonać tylko ruch po zawsze identycznym torze. Kiedy ćwiczysz na maszynie w minimalnym stopniu angażuje się twój aparat ruchu. Oczywiście możesz aż stękać z wysiłku ale ruch jest prosty i nie angażuje tak układu nerwowego jak walka z wolnymi ciężarami. (Posłuchaj co o tym mówi Ryszard Rećko)
I właśnie to zaangażowanie układu nerwowego powoduje uruchamianie do pracy włókien mięśniowych, które w komfortowych warunkach "nie mają zamiaru kalać się pracą". Szczególnie w pozycji stojącej angażuje się dużo różnych mięśni stabilizujących, które stanowią "dodatkową" masę angażującą się i wydatnie wpływajacą na pobudzanie wydzielania hormonów anabolicznych a to już ma niebagatelny wpływ na przyrosty mięśni.
Już w 19 wieku Eugene Sandow wymyślił metodę treningu opartą na używaniu sztangielek i uchodził w swojej epoce za najsilniejszego człowieka.
Trening jednostronny
Dzisiaj pisze się o tzw. treningu jednostronnym jako czymś co daje wielki bodziec dla organizmu. Polega on na ćwiczeniu jedną sztangielką lub wykonywania np. przysiadów na jednej nodze. Chodzi o niesymetryczne zangażowanie ciała. Kiedy wyciskasz tylko jedną ręką uruchamiasz różne mięśnie po obo stronach, często antagonistyczne do siebie. Jest wiele potwierdzeń na efektywność tej metody. Nawet na naszym podwórku. Janek Łuka miał kiedyś przerwę w treningu ze sztangą. Pół roku był w delegacji i mógł tylko ćwiczyć w sposób naturalny czyli np. z użyciem kolegi jako obciążenia. Oczywiście zakres ćwiczeń był bardzo ograniczony. Efekt był jednak taki, że wrócił z delegacji na 1,5 miesiąca przed Mistrzostwami Polski i zdołał się na tyle dobrze przygotować, że zdobył kolejny tytuł bijąc przy okazji swoje rekordy.
Podsumujmy trening jednostronny:
|
























